Weryfikacja postępów w pracy nad Sobą. Wahadełko czy sny?

Cześć.
Dzisiaj opowiem o sposobach weryfikacji postępów w pracy nad sobą.
Jako człowiek, potrzebujemy mieć jakiś drogowskaz, jakiś wyznacznik, kompas, mapę, żebyśmy wiedzieli gdzie jesteśmy, ale będąc subiektywnymi ciężko jest nam, to tak rzetelnie ocenić.
Pierwszym narzędziem które się nasuwa, jest jakiś test.
Powiedzmy psychologiczny.
Możemy sobie zapisywać i co chcemy osiągnąć i jacy jesteśmy.
Jak się źle zachowaliśmy kiedyś i tak dalej i później za jakiś czas zerknąć do tych notatek i sobie przypomnieć.
Czy rzeczywiście w podobnej sytuacji się zachowaliśmy lepiej, czy gorzej?
Czy jednak sobie przypomnimy podobną sytuację i no nie.
Nic się nie zmieniło, albo no rzeczywiście.
Tu istnieje oczywiście ryzyko, że znowu oceniamy, oceniamy sami siebie, więc możemy się oszukać w tą czy w drugą stronę, bo różne tutaj są postawy.
Oceniamy się porównując się do siebie, jakim byliśmy wcześniej, nie do kogoś jaki jest dziś, bo cóż.
Każdy jest inny, ciężko jest porównać dwie różne osoby.
Każdy jest po prostu, jakby w innej swojej jedynej kategorii.
Mówiłem o tym już wcześniej i dlatego tutaj.
Powinno to być zrozumiałe, jeśli nie to zapraszam do tamtego filmiku o wolności i indywidualności jednostki w grupie.
Tak.
Więc jak się weryfikować?
W jaki sposób możemy znaleźć to, czy jesteśmy lepsi?
Odpowiedz sobie na takie proste pytanie, no bo jeśli chcemy się zmieniać noto warto mieć kompas.
Tak jak mówię – mapę.
Jeśli tego nie będziemy mieli, no to nasza praca nad sobą, może po prostu polegać tylko na tym, że wykształciły w sobie te psychologiczne mechanizmy obronne, które nam po prostu, będą nas jeszcze bardziej zapewniać nas, że jesteśmy lepsi niż jesteśmy ale nie zmienimy w ogóle, albo nawet staniemy się gorsi.
Ludzie może za dużo pokładają wiary w psychologię a ona jest na mniej więcej takim samym poziomie co religie, czy ezoteryka.
Oczywiście.
Mają tam modele człowieka, które są przydatne.
Mają tam narzędzia, które pozwalają wiele rzeczy diagnozować.
Pod tym względem jest o wiele lepiej.
Potrafią nazwać wiele rzeczy i zaobserwować, bo mają te badania statystyczne, które pokazują pewne korelację między różnymi cechami osobowości, zachowaniami, czy tendencjami różnych typów ludzi.
Problem polega na tym, że jeśli nie będzie człowieka to nieważne jakich narzędzi użyje.
Czy psychologii, czy ezoterycznych różnych tam czarów, czy, czy religijnych modlitw, paciorków.
Nie ma to znaczenia, jeśli za tym człowiekiem nie ma tak naprawdę człowieka, czyli jest po prostu osoba, która powtarza to co się, nawet nie, no nauczyła powiedzmy, ale przyswoiła wiedzę, gdzieś tam na studiach i szufladkuje ludzi, tak jak do niej przychodzą.
Jeśli ktoś przychodzi do mnie na konsultacje, to ja staram się popatrzeć na świat oczami tego człowieka, bo każdy jest indywidualny i tymi rzeczami, które ja wiem.
Co ja umiem z własnego doświadczenia.
Czy to co mi przychodzi tak intuicyjnie.
Staram się tej osobie podpowiedzieć coś, dojść do prawdy i doradzić jakieś konkretne rozwiązania, czy możliwości jakie ta osoba może podjąć.
Psychologia, no sama psychologia jest jest narzędziem i trzeba o tym pamiętać.
Nie jest nauką ścisłą, typu fizyka czy chemia.
Jest nauką humanistyczną, może nawet nie jest nauką per se.
Na psychologię bardzo często idą osoby, które same potrzebują pomocy z nadzieją, że tam taką pomoc znajdą, albo że będą w stanie sobie sami pomóc dzięki psychologii.
Tylko, że jest odwrotnie, że jak się sobie już pomoże, to psychologia nie jest już taka ważna, to znaczy ona jest pomocna.
Jest jakby suplementem, ale jeśli człowiek sam z siebie nie jest mocny.
Jeśli nie przerobił wielu rzeczy w życiu, nie zrozumiał, nie zmierzył się ze swoimi ciemnymi stronami.
Miał, że tak powiem lekkie życie, chociaż.
Nie wiem ile osób ma lekkie życie dzisiaj, ale powiedzmy, że nie został złamany.
Stał się silniejszy.
Wtedy ktoś taki, może pomóc.
Bo mówi z doświadczenia i mówi prawdziwie, nie powtarza słów.
które nie są właściwie jego.
Można cytować inne osoby.
Ja nie mówię o tym, że mamy do wszystkiego dochodzić sami, ale dochodzimy do czegoś inspirując się kimś innym, a nie mówimy, że my do czegoś doszliśmy powtarzając słowa kogoś innego, to jest ta różnica.
Takie jeszcze mądre słowa.
Popatrz umysłem, jak ktoś się reklamuje, a zrozumiesz, że na reklamowaniu Ciebie mu nie zależy.
Może dzięki temu, łatwiej będzie odróżnić te osoby, które są uczciwe od oszustów.
Natomiast jest też tak, że ludzie sami siebie oszukują i wtedy próbują innym pomóc, czując się, się dzięki temu lepszymi.
Ale w rzeczywistości, nie ma tam prawdziwej pomocy, bo to jest wtedy i tak prywata.
To jest tylko po to, żeby samemu się dobrze poczuć.
Są testy psychologiczne i one mogą coś tam nam o nas powiedzieć.
Są sny.
Przecież no, nie wszyscy ma, czy nie każdy pamięta swoje sny.
Ale, może warto je zapisać.
Może warto interpretować, ale z własnym sennikiem, nie nie tworzymy jakiegoś tam, wspólnego ludzkiego *sennika, bo to zależy od tego, co dla nas dana rzecz oznacza w tym śnie.
Wtedy będziemy mogli bardzo szybko, jakieś podpowiedzi z góry, czy z jakichś wyższych swoich cząstek za pomocą snu otrzymać.
W snach, nie tylko interpretacja snu jest tutaj istotna a właściwie, dla mnie osobiście to ważniejsze jest to.
Jaki ja jestem w tym śnie.
Jaką mam postawę, bo we śnie nie ma żadnych takich struktur, żadnych takich mechanizmów, które nam nas ustawiają w życiu codziennym, a tego nie zrobię, bo coś tam.
W śnie jesteśmy tacy, jacy jesteśmy w rzeczywistości.
To znaczy jacy jesteśmy, bez ograniczeń, bez jakichś hamulców.
O Więc, to jest dla mnie największe, wartość snu.
Natomiast ich interpretacja, jest raczej dla mnie mało pomocna, ponieważ świadomie potrafię sobie wejść, ściągnąć różne wizje, które mi podpowiadają odnośnie konkretnej sprawy.
Czy dla mnie, czy dla innych osób.
Moim zdaniem, jedno z lepszych narzędzi, czy kategoria narzędzi, to są takie narzędzia intuicyjne.
Czyli to są narzędzia typu, że wyłączamy umysł, relaksujemy się.
Czy właściwie wchodzimy w stan.
Najlepsze są stany duchowe, ale tak wysoko jak potrafimy, powiedzmy tutaj.
I dzięki temu w tym stanie, jesteśmy w stanie sobie coś zweryfikować, bo jesteśmy w takim dystansie do siebie.
Dzięki temu, możemy na przykład sobie sprawdzić, czy rzeczywiście bardziej kochamy innych ludzi?
Czy siebie bardziej kochamy?
Czy nie mam problemów z tym albo z tym?
Na co się zanosi w przyszłości i tak naprawdę teoretycznie wszystko, podpowiedzi mogą nam wtedy zejść i weryfikacje tych wizji, czy czy podpowiedzi, możemy zrobić za pomocą wahadełka i np.
skal astralnych, ale tak naprawdę, potrzebujemy tylko dowolnego narzędzia.
Możemy robić to za pomocą pisma automatycznego, ściągać te informacje, ale znowu trzeba to w jakiś sposób weryfikować.
Wahadło nie jest jakimś tam jedynym narzędziem.
Są też inne, natomiast jest bardzo precyzyjne i ja akurat to polecam.
O tym jaki jesteś.
O tym jaka jesteś mówią nie twoje słowa, ale czyny po czynach poznacie.
To jest chyba jedna ze starszych mądrości.
Tak to wszystko, więc trzymajcie się.
Cześć.