Słowo o cierpieniu. Dobro, zło i Zło. Przeciwieństwo a zaprzeczenie

To jest chyba tutaj najważniejsze.
Cześć!
Cierpienie.
Po co ono jest?
Dlaczego się pojawiło i czy ma jakiś sens?
Zacznijmy może od bólu fizycznego.
Po pierwsze ten ból ostrzega nas przed niebezpieczeństwem mówi nam, że coś się dzieje nie tak z naszym ciałem, więc jest potrzebny.
I tutaj, żeby trochę rozwinąć ten temat powiem o takich czterech rodzajach strachu: Przed…
Przed cierpieniem.
Cztery rodzaje strachu, które gdzieś nas kontrolują, gdzieś są potrzebne, lub nie.
Po pierwsze strach przed samym sobą, przed własną niekompetencję, przed złem w nas.
Boimy się że kogoś skrzywdzimy.
Boimy się że Siebie skrzywdzimy.
Nie chcemy myśleć o tym jacy jesteśmy niedoskonali.
Nie chcemy okazać się źródłem cierpienia i…
tragedii.
Ten strach jak najbardziej jest sensowny, uwarunkowany tym, że człowiek chce być dobry.
Chce przynajmniej tak o sobie myśleć.
Więc robi wszystko żeby uniknąć błędów, uniknąć krzywdzenia innych, czy siebie.
Nie zawsze się to udaje, czasami woli się oszukać.
Ważne by ten strach nie sparaliżował nas, by popychał nas do zmiany pozytywnej, do pracy nad sobą, a nie do wycofywania się z życia.
Drugi strach, to jest strach przed społeczeństwem, więc przed drugim człowiekiem.
Tu jest podobnie.
Boimy się że ktoś nas skrzywdzi.
Nie chcemy być odrzuceni, nie chcemy być postrzegani jako osoba jakaś inna, dziwna, nienormalna.
Chcemy się wpasować.
Zwłaszcza jeśli chodzi tutaj o naszych najbliższych.
Natomiast nie należy słuchać społeczeństwa.
Ono często się myli i cóż…
Warto mieć też własne zdanie.
I tak jak z każdym ze strachów nie powinien on nas kontrolować.
Powinien być używany jako motywacja, jako wskazówka.
Trzeci strach to jest strach przed żywiołem natury, przed kataklizmami, przed środowiskiem naturalnym.
Kiedyś nasi przodkowie musieli borykać się, walczyć z naturą, ze zwierzętami, surowym klimatem itd.
Dzisiaj mamy o wiele łatwiej.
Właściwie nie jesteśmy przystosowani już do tego, ale ten strach nadal w nas jest.
Nie powinno to nas kontrolować, bo zdrowy rozsądek powinien być tutaj na miejscu.
Czwarty strach jest strachem przed nieznanym.
Może to jest taki strach przed samym strachem.
Bo…
Nie znając czegoś nie wiemy czy powinniśmy się tego bać, czy to jest niebezpieczne, więc boimy się, jakby, na zapas.
I ten strach często blokuje nas w rozwoju, bo nie chcemy czegoś zmienić, nie chcemy wyjść za tak zwaną strefy komfortu.
Oprócz strachów które mówią nam: “uwaga tam nie idź, to jest to jest złe, to jest niebezpieczne, coś tu się dzieje nie tak” mamy jeszcze pozytywne takie wskazówki, czy podpowiedzi.
Jak radość, czy poczucie spełnienia, jakby i tego sensu życia, o którym powtarzam nieraz.
Te rzeczy pozwalają nam zrozumieć, że tak, robimy coś dobrze, że to jest nasza droga, że to jest coś właściwego.
Usłyszymy to od naszych znajomych, czy bliskich, ale też zobaczymy po prostu po sobie jak my się zmieniamy.
Jesteśmy szczęśliwi, że życie nam wychodzi, że osiągamy swoje cele.
Rozumiejąc to, że sami jesteśmy narażeni na te różne rodzaje strachu musimy podjąć decyzję.
Bo skoro nas to dotyka, tak samo dotyka to innych ludzi.
Wiedząc o tym jak to wykorzystamy?
Czy pomożemy innym rozumiejąc ich bardziej, czy ich wykorzystamy wiedząc że się boją?
Będziesz ich niszczyć czy chronić?
Sprowadza się to do intencji.
Więc…
wchodzimy na temat Dobra i Zła.
Czym jest Dobro?
To jest coś pozytywnego, coś co jest budujące.
Coś co naturalnie jest dobre dla wszystkich, znaczy dobre tzn.
korzystne zarówno dla mnie i dla osób dookoła mnie, dla otoczenia itd.
Oczywiście zawsze można postawić punkt widzenia w taki sposób, że coś jest złe, ale…
Dobro jako takie Dobro przez duże D po prostu jest.
Natomiast Zło nie jest przeciwieństwem dobra.
Zło jest jego zaprzeczeniem.
Takich mamy kolor biały i czarny.
To Dobro jest białe.
Czarne natomiast są przeciwieństwa Dobra, które pozwalają nam to dobro lepiej zrozumieć.
Zło natomiast jest zniszczeniem tego wszystkiego, zniszczeniem idei w ogóle istnienia.
Zło niszczy nawet samo siebie.
Złe rzeczy się zdarzają, ale jeśli lew zje antylopę czy lew jest Zły?
Taka jest jego natura.
Po prostu.
Natomiast Zło zniszczy antylopę, lwa, i całe miejsce, wszystko, gdzie ten lew z antlopą mieszkają.
To Zło przez duże Z, ciemność jest czymś, co nie powinno istnieć.
Ale skoro się pojawiło to trzeba to rozróżnić od przeciwieństwa.
Jeśli ktoś ci powie, że Zło jest potrzebne, bo dzięki temu możemy czegoś doświadczyć, bo to, wszystkie doświadczenia są po coś, to niech zapali Ci się lampka.
Bo zło chce żebyś w to wierzył.
Zło chce się ukryć.
Zło chce wmówić, że tylko człowiek jest odpowiedzialny za wszystko, co niepoprawne co wypaczone i chce wmówić, że samo nie istnieje.
To jest chyba tutaj najważniejsze.
Jeśli zrozumiesz że jesteś zdolny do Zła, do niszczenia, do…
czy do błędów, możesz być na nie wyczulony i popełniać ich coraz mniej.
Nie pozwolić sobie na…
Odczłowieczenie.
To wszystko.
Trzymaj się.
Cześć!