Kościół a raj. Rozmowy z Bogiem i Odruch Pierwotny

Czy kościół powie Ci, jak rozmawiać z Bogiem?
Cześć!
Eden.
Czy kościół, czy religie pomogą nam, by coś takiego stworzyć tutaj?
Kiedyś długo się nad tym zastanawiałem.
Może nie dokładnie nad takim pytaniem, ale szukałem prawdy w religiach.
Szukałem różnych religii i szukałem takiego, wspólnego mianownika.
Jakiś mianownik tam jest, ale czy to oznacza, że to jest coś dobrego?
Religie posługują się słowami miłość, posługują się zbawieniem, oświeceniem, przeróżnymi takimi słowami, które nie są przez nich nawet dobrze definiowane, są jakby takie rozmyte i tajemnicze.
I oczywiście jest masa tekstów tych religijnych, są różne książki, księgi i przesłania sprzeczne bardzo często, ale pytanie ostatecznie sprowadza się, do tego czy te religie, potrafią nam pomóc w byciu lepszym człowiekiem.
Czy te religie potrafią nam pomóc w zbudowaniu lepszego społeczeństwa, podejmowaniu słuszniejszych decyzji?
Jeśli każdy człowiek sam czuje co jest dobre a co jest złe, bo tak jest.
Jest coś takiego jak pierwotny odruch i nawet jak się później oszukujemy, jakby, nawet w ułamku sekundy, to i tak gdzieś tam jest, ta wiedza.
Gdyby nie było tego wszystkiego, które krzyczy nam co mamy robić, którędy mamy iść, to naturalnym byłoby, tak jak w jakichś tam plemionach, naturalnym byłoby to, co trzeba robić i co jest słuszne.
Wystarczy pozwolić ludziom rozwijać się samemu.
Nie nakładać na nic ograniczeń, różnych zakazów, nakazów, wizji piekła i straszenia.
Czy mówiąc o miłości można jednocześnie zabijać niewyobrażalne ilości ludzi w imię tej miłości?
Czy można mówić o ubóstwie jako o cnocie, a samemu zgarniając te wszystkie pieniądze?
Czy od żebraka uczył byś się prowadzenia biznesów?
Czy lekarz nauczy cię budować dom?
Czy kościół powie Ci jak rozmawiać z Bogiem?
Na wszystkie te pytania Oodpowiedź brzmi: Nie.
No może na drugie, jeśli lekarz jednocześnie jest budowlańcem.
To może…
Natomiast pytamy się ludzi sukcesu, jak osiągnęli sukces.
Pytajmy się człowieka, który rozmawia z Bogiem jak to robi?
Jeśli nie potrafi nas tego nauczyć, albo wręcz oficjalnie mówi się, że jeśli ktoś rozmawia z Bogiem to jest psychicznie chory.
No…
Takie jest stanowisko Kościoła Katolickiego w Polsce.
Nie wiem jak wyglądają inne religie.
Nie znam wszystkiego ale jedno wiem, że jeśli szukasz odpowiedzi na pytania?
To tam ich nie znajdziesz.
Oczywiście pytania takie egzystencjalne.
Pytania o których mówimy na tym kanale.
Nie tędy droga.
Ja też nie uważam się tutaj za jakiegoś mistrza w tym, jednak potrafię sobie zweryfikować czy coś jest dla mnie dobre czy nie.
Potrafię sprawdzić swoje uczynki, czy tak zwyczajnie porozmawiać z Bogiem.
Ktoś, kto w Boga nie wierzy, mógłby to nazwać rozmową ze sobą, mógłby to nazwać rozmową z wyższą cząstką, czy aniołem, cokolwiek.
Nie ma to znaczenia.
Ważne jest to, że człowiek sam dąży do tego.
Oczywiście nie można wpaść tutaj w samozachwyt i odilozować xD odizolować się od ludzi.
Tylko należy jednocześnie, jakby znaleźć taką równowagę pomiędzy tym, że to jestem ja indywidualny i to ja sam odpowiadam za swoje życie, a z drugiej strony połączyć to z tym, że są też inni, którym pomagam i zwracam uwagę na to co oni robią, na to jak reagują na mnie.
Czy rzeczywiście im pomagam?
Czy to co zrobiłem naprawdę im pomogło?
Czy ich nie oszukałem przypadkiem?
Czy ich nie wprowadziłem w błąd?
Czy moje intencje były szczere?
Powiem jeszcze o jednej skrajności, skrajnej postawie jaka jest niepoprawna tutaj, ale w następnym filmie, tak, no trzymajcie się.
Cześć!