Ezoteryczne oszustwo. Oazy uśpienia, czyli jak wykorzystuje się ludzi

To okazuje się, że oni mówią losowe rzeczy, cokolwiek im ślina na język przyniesie.
Cześć!
Ostatnio mówiłem o Kościele, czy religiach.
Dzisiaj poruszę temat ezoteryki i czy, jak ona mogłoby pomóc nam w osiągnięciu tego Edenu, czy lepszego świata, na początek naszego życia oczywiście.
I tak…
Tak jak Kościół odcina nas od Boga, tak ezoteryka odcina nas od mocy własnej, mówi nam, że jesteśmy nikim, albo odwrotnie, że właściwie już wszystko osiągnęliśmy i nic nie musimy robić.
Tam są bardzo różne, takie dziwne, skrajne postawy.
Oczywiście, mówiąc ezoteryka, mam na myśli ludzi, którzy są samozwańczymi ezoterykami, jasnowidzami, jakimiś guru, coachami itd.
Jakby tam są też i fajni ludzie, są coache, którzy są prawdziwymi ludźmi, którzy mówią z doświadczenia i potrafią pomóc innym.
Są także ezoterycy, którzy mają gdzieś tam jakąś wiedzę swoją prawdziwą, z doświadczenia i to jakoś tam wykorzystują uczciwie, natomiast ogromna większość to są zwyczajni oszuści, albo tacy którzy sami się oszukują, albo tacy którzy świadomie wykorzystują innych.
Przeważnie właściwie stoi za nimi Zło.
Czy świadomie czy nie, ale…
Znaczy zło jest świadome.
Ludzie o tym mogą nie wiedzieć.
Natomiast nie ma tam prawdy.
To są takie jakby oazy…
nie spokoju, tylko takiego uśpienia.
To jest dobre słowo.
To są takie miejsca, gdzie człowiek się wyciszy, ale nie pójdzie dalej w drogę.
To są takie pułapki.
Ludzie szukając prawdy jeśli widzą już, że Kościół czyli to domyślne jakby, rozwiązanie dla większości, jest ślepą uliczką, szukają czegoś innego.
I tutaj zaczyna się biznes ezoteryczny, czyli ludzie mówią, że kurde, ja wiem, ja wszystko widzę, ja rozmawiam z Bogiem itd.
i przychodźcie do mnie itd.
Jakby to jest wszystko ubrane w ładne słówka, jest rozreklamowane, ale nie ma tam żadnej wiedzy.
Jeśli zna się trochę te tematy naprawdę, to okazuje się, że oni mówią losowe rzeczy, cokolwiek im ślina na język przyniesie.
W założeniu, że ten człowiek który ich słucha i tak nic nie wie, więc uwierzy w cokolwiek oni powiedzą.
I kłamstwo powtarzane sto, dziesięć tysięcy, nieważne, milion razy, czy dziesiątki lat, nadal jest kłamstwem.
To niczego nie zmienia, że mówi się o czakramach od stuleci, jeśli one nie istnieją, albo inaczej istnieją, jeśli w nie wierzysz, ale są pułapką, są jakby kajdanami.
Materiały które gdzieś tam są istotne w tym temacie, zamieszczę w opisie, nie chcę tutaj jakby rozwijać tego tematu, bo nie po to jest ten filmik.
Chcę tylko zaznaczyć, jak to wszystko jest zakłamane.
I taka jeszcze historia, może jedna albo dwie z mojego doświadczenia.
Byłem kiedyś z taką dziewczyną i musieliśmy się rozstać przez to, że ona właśnie żyła i wierzyła takiemu ezoterykowi.
Jakby starałem się jej to tłumaczyć, byłem cierpliwy itd.
Ale w pewnym momencie widziałem, że no nie ma szans, nie ma szans, ona nawet jeśli rozumie te słowa które do niej mówię i przyjmuje to, to później jak jest jakiś czas, jakby, pozostawiono sobie, to ona wraca do tego, bo to jak ją zaprogramował ten człowiek.
Te wszystkie rzeczy, które jej zrobił, jak ją skrzywdził to do niej wracają i to nie jest tak że pyk i tego nie ma.
To naprawdę boli.
To naprawdę, to jest potworne co on z tą dziewczyną zrobił.
I później po jakimś czasie po roku, czy troszkę może więcej.
Ona przyznała to.
Przyznała to, że rzeczywiście to co on jej zrobił itd.
i dzisiaj ona próbuje wrócić do jakiegoś tam normalnego życia.
Jej historia jest jeszcze bardziej skomplikowana, ale tutaj nie o to chodzi.
Chodzi o to, że tacy ludzie.
Mógł naprawdę zniszczyć człowieka.
I oby jej się udało, oby ona wróciła do siebie i jakoś sobie układała życie, ale zmarnowała ileś tam lat i nie wiadomo.
Nie wiadomo czy wróci do siebie, czy odbuduje to wszystko, bo to jest ogromny cios.
Ezoteryka jest też bardzo fajnym lepem na ludzi leniwych, bo powie wam, że oni za was wszystko zrobią, że wy nic nie musicie.
Zabierając wam też tym samym waszą moc, czy jakby moc macie taką jaką macie, ale oddajcie waszą krew energetyczną w cudzysłowie, czy dosłownie na ich rzecz.
I nie używacie swojej mocy.
Nie bierzcie łopaty i kopiecie dołu, tylko liczycie, że sam się wykopie.
Może…
pod grób, ale nie pod fundamenty domu No i oczywiście pod grób, też sam się nie wykopie.
Metafora.
No i ostatnio miałem kolejną taką sytuację z ezoteryką Taką bardziej bezpośrednią już, jakby ja tam rozmawiałam z tymi ludźmi i tu też jakoś tam było po znajomości.
Ktoś tam, coś tam mi polecił i jakoś tam mówię ok zobaczę i tak dalej ale nie, to…
Bardzo szybko się zorientowałem, co to jest, ale jednak chciałem zrozumieć, chciałem porozmawiać z tymi ludźmi, dać im dać im jakąkolwiek szansę, żeby żeby chociaż wybrali, żeby sobie zobaczyli, że hej no.
Oni mówią o czymś, ale nawet nie wiedzą o czym mówią.
Zadawałem pytania.
Co to jest w ogóle?
Jak to definiujesz?
Co to dla was znaczy?
Nie, zostałem jakoś tam zaszczuty i wyrzucony z jakiejś tam grupki.
I i tyle.
I jakby to było w ogóle, takie ok.
Super, widzę jak to wygląda.
Z pierwszej osoby, że tak powiem.
Na własne oczy.
No i, no i nie.
Przed tym was też muszę przestrzec, bo tak jak kościoły, tak jak instytucje.
I pamiętajcie ja nie mówię tu o konkretnych ludziach, bo często ludzie są zagubieni.
Powtarzają to, co im zostało wcześniej powiedziane bezmyślnie.
Jak roboty.
Chodzi tutaj o same mechanizmy zła, jak potrafią ludzi zmanipulować i wykorzystać do dalszego manipulowania i wykorzystywania, innych ludzi.
Ok.
no Ja miałem to szczęście.
Nie trafiłem ani, za bardzo na taki kościół, czy na taką rodzinę bardzo kościelną.
Tak jakby, na początku byłem katolikiem.
Tak to się zgadza, ale nie było to, aż tak bardzo nie zostałem skrzywdzony chociaż.
Bardziej niż sobie z tego zdaje sprawę, prawdopodobnie a na ezoteryke, no sama ona mnie jakoś tam bardzo nie, też nie sponiewierała.
Tylko co tam gdzieś przeczytałem, czy zobaczyłem.
Kiedyś jeszcze nie było tyle tych materiałów i nie było takich możliwości.
Dzisiaj tego się rozmnożyło i tutaj, na YouTubie też jest masa tego.
No ale cóż.
Każdy ma wolną wolę i tą wolną wolę ciemność, wykorzystuje przeciwko ludziom, poda im bardziej kuszącą propozycje.
I ludzie ją wybiorą.
Tak jest.
Przynajmniej w moich oczach.
To co?
Trzymajcie się, powodzenia w budowaniu własnego, wspólnego Edenu.
To Cześć!
I jeszcze jedno.
Wspólnie z Patrykiem, z kanału Idąc do Boga przygotowaliśmy materiał na ten temat.
Zapraszam.